Archiwa blogu

EPIK HIGH o sukcesie: „To szczęście, a nie dlatego, że jesteśmy ekspertami”

atykuł

Po dwóch latach przerwy Epik High wróciło na szczyt list przebojów dzięki najnowszemu albumowi „Shoebox.” Trafiły na nie wszystkie piosenki z albumu, nie tylko wiodące.
Podczas ostatniego wywiadu, trio powiedziało skromnie: „Myślę, że to łut szczęścia. Nie wiemy, dlaczego dostaliśmy tyle miłości, więc nie do końca umiemy sobie z tym poradzić. Jesteśmy bardzo szczęśliwy. Czujemy się inaczej niż wtedy, kiedy w przeszłości zajmowaliśmy pierwsze miejsce. Może dlatego, że zajęło nam to tyle czasu. 6 lat. Praca nad albumem trwała 2 lata, ale żeby ponownie dostąpić takiej chwili czekaliśmy 6 lat. To szaleństwo.”
Powodem, dla którego Epik High ma tak mało wiary w siebie może być fakt, że mieli długą przerwę. Mimo że wielu piosenkarzy i wiele grup wraca dużo częściej, oni z comebackiem czekali dwa lata.
Mówili też: „Mithra zawsze powtarzał: „Nie wiem czy dam radę to albo tamto zrobić.” Pojawia się, kiedy mamy coś zaplanowane, ale w innych przypadkach nawet nie odbiera telefonu albo wcale nie pojawia się w studio.”
Tablo jednak dodał po chwili namysłu: „Ale patrząc wstecz, myślę, że też miałem taki okres. Miałem wrażenie, że nic nie idzie po mojej myśli. Musieliśmy się wtedy znosić, myślę, że dlatego jesteśmy sobie tak bliscy. W hip-hopowym świecie ciężko natrafić na grupę, więcej jest solistów. Ale gdybyśmy nie mieli siebie, nie bylibyśmy w stanie tworzyć muzyki przez 11 lat. Dlatego ten album jest dla nas tak ważny.”

Źródło: kpopstarz
Tłumaczenie na polski: Riukki

Wywiad z EPIK HIGH dla ELLE Magazine (Grudzień 2012)

1

Minęło trochę czasu. Trzech mężczyzn, z sercami bijącymi, żeby powrócić na scenę napotkało problemy, których nie można było przewidzieć, próbując żyć. Trzy ostatnie lata na pewno były dla nich zbyt ostre. Miło was poznać, Epik High. Wydaliście swój 7-my album na 9 rocznicę.

<< Wasze odczucia dotyczące powrotu na scenę? >>

Tukutz: Jak wiecie, mieliśmy sporo problemów, a ja nie miałem motywacji. Ale nasz album wypadł bardzo dobrze i codziennie mamy fajne rzeczy do roboty. Szczerze, wcześniej nie wiedzieliśmy, jak to jest mieć napięty harmonogram. Teraz, bycie zajętym cały dzień jest fajne. Jest dobrze, jeśli mamy zaplanowaną choć jedną rzecz.
Tablo: Myślę tak samo.
Mithra: Kiedykolwiek myślę o odpoczynku, zawsze chciałem pozostać w ruchu. Ponieważ właśnie to sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Chcieliśmy szybko zacząć wykonywać nowe utwory i wydać rzeczy, nad którymi w trójkę pracowaliśmy, więc praca szła pełną parą.

<< Uczucia na temat stania na scenie ponownie w trójkę? >>

Tablo: Nadal jest niezręcznie.
Mithra: Było naprawdę niezręcznie na początku. Jakbyśmy znów zaczynali. Jednak umiejętność przywołania naszego doświadczenia powróciła szybko. Przez to, że trochę to trwało, było fajniej.
Tablo: Mimo, że wróciliśmy razem, spotykaliśmy się tylko przez pięć miesięcy, a nasz ostatni występ na żywo miał miejsce trzy lata temu, więc się denerwowaliśmy.
Ale ponieważ jest to piosenka [~ chodzi o UP / Don’t Hate Me~ ], gdzie możemy biegać i świetnie się bawić, w momencie kiedy zaczęliśmy, cały stres minął. W zakresie bycia ponownego stania na scenie, wiemy tyle, ile nam potrzeba. Myślimy o tym, jak o długiej rozgrzewce. Taka sytuacja wszystko zmienia. Po prostu musimy ćwiczyć. Jeśli siedzielibyśmy w sali prób przez rok, nie dałoby to żadnego efektu. Musimy spotykać naszą publiczność. Chcemy wyjść szybko. Na scenie, kiedy wykonujemy i stare, i nowe piosenki, wygląda na to, że publiczność jest pod wrażeniem od samego początku. Nasze działania teraz są same w sobie jedną, długą rozgrzewką.

<< Znaczenie tytułu „99” ? >>

Tablo: To bardzo proste, więc mogę was podrażnić. Dziewiąta rocznica i dziewięć piosenek. To tyle. Wszyscy mówili, że to zbyt proste, więc próbowaliśmy wcisnąć w tytuł bardziej przemyślane znaczenie, ale to naprawdę nie znaczy nic więcej.

<< Coś związanego z debiutem 9 lat temu, czego nie zapomnicie? >>

Tablo: Myślimy, że jesteśmy weteranami, ale tak naprawdę to jesteśmy jak amatorzy. Wtedy to zajęło nam kilka lat, zanim mogliśmy odnaleźć nasze prawdziwe oblicze. Wygląda na to, że proces znajdowania harmonii pomiędzy członkami, tak jak to było przy pierwszych dwóch, trzech albumach, powrócił. Teraz to ma większe znaczenie, niż w poprzednich okresach. W tym momencie, nie mamy przymusu, żeby robić coś w ten lub inny sposób. Nawet teraz jesteśmy jak dzieciaki, które zaczęły parę dni temu.

<< Mithra bardzo schudł. >>

Mithra: Schudłem, kiedy przygotowywaliśmy nasz krążek. Po trzech latach, wydawało mi się, że fajnie byłoby, gdybym coś zmienił i pojawił się w ten sposób.

<< Jeśli Mithra się ożeni, to mogą być narodziny jedynej grupy hip-hopowej w Korei, gdzie, wszyscy członkowie są po ślubie (śmiech) . >>

Tablo: Naprawdę nie ma innych takich grup?
Mithra: Nie sądzę.
Tablo: Albo Epik High, albo nic. Nie myślałem o nas, jako o części sceny hip-hop. Są inne rzeczy, które poza hip-hopem chcemy robić i nawet robiliśmy. Nie mamy prawa nazywać się częścią tej sceny ani nie chcemy tego robić. Dopóki będziemy mogli dobrze rapować, nawet mając po 50 lat, będzie dobrze. Wyobraźcie sobie nas, wydających rap-płytę będąc już dziadkami. To całkiem śmieszne (śmiech).
Mithra: Będziemy wyglądać głupio, jeśli tego nie zrobimy.
Tablo: Jeśli wtedy będziemy rapować z naszymi dziećmi i nie poczujemy różnicy, to będzie naprawdę śmieszne.
Mithra: Oczywiście nie wiem, czy dam radę tworzyć muzykę z takim zaangażowaniem. Nie wiem, czy moje serce to wytrzyma (śmiech). 
Tablo: A potem nasze wnuki będą o tym gadać. „Co robi twój dziadek?”
„Rapuje.” „Dobrze mu idzie?” „Całkiem dobrze.”
Mithra: „Co robi twój dziadek?” „Siedzi w domu i nagrywa rap.” „Co?” „Punchline’y mojego dziadka cię zabiją!” (śmiech)

[punchline – puenta, zakończenie żartu, skeczu, kabaretu które ma za zadanie rozbawić publiczność; w tym kontekście chodzi raczej o takie puenty, które prowokują, np. w rap-bitwach]

<< Jak wyglądały wasze spotkania odnośnie tworzenia albumu? >>

Tablo: Ja już poszedłem do studia, oni tylko dołączyli.
Tukutz: Na początku pracowaliśmy nad tym osobno. Jednego dnia, kiedy piliśmy kawę, zaczęliśmy po prostu rozmawiać o tym, jak chcielibyśmy to zrobić.
Mithra: Kiedy wypuszczano mnie z wojska, oni już mieli kilka piosenek gotowych.

<< Słyszałem, że czerpaliście inspirację z albumu „Dookie” grupy Green Day. >>

Tablo: Z „Don’t Hate Me” właśnie tak było. Dużo ludzi już pytało mnie o to. Dlaczego hip-hopowa grupa nagle wraca z piosenką w stylu rocka lat 90.? Po prostu chciałem zrobić taką piosenkę. Nie mogłam powiedzieć nic więcej, niż „po prostu”. Chciałem wyjść na scenę i dobrze się bawić. 
Mithra: Chcieliśmy, żeby to było ekscytujące. Chcieliśmy mieć fajną piosenkę, przy której publiczność też świetnie się bawi, dlatego się na to zdecydowaliśmy.

<< Czujecie jakąś różnicę pomiędzy kondycją fizyczną sprzed 9-ciu lat, a tą teraz? >>

Tablo: Niesamowitą rzeczą jest to, że kiedy mieliśmy po 20 lat w chwili debiutu, trudne dla nas było występowanie przez godzinę. To już był taki poziom, po którym wszyscy byli zmęczeni, bo zawsze skakaliśmy dookoła. Ale, po wydaniu albumu „99”, podczas występu w klubie, samo encore trwało półtorej godziny. Cały show trwał dwie i pół, może nawet trzy godziny.
Tukutz: Wtedy mieliśmy duży zapał do pracy. Podczas okresów odpoczynku było wiele rzeczy, które nas denerwowało. Mówiliśmy, „Nie możecie wysłać nas gdzieś z domu chociaż na chwilę?”, naprawdę chcieliśmy coś robić.
Tablo: Nawet po skończeniu występu nie byliśmy zmęczeni. Moglibyśmy kontynuować jeszcze przez godzinę lub dwie. 
Tukutz: To brzmi jak wywiad ze sportowcem (śmiech)
Mithra: Następne dziesięć lat to nie problem. Będziemy w stanie skakać jeszcze bardziej. Nie przejdziemy na emeryturę ot tak.
Tablo: Nadal czujemy się dobrze. Jeśli wychowałeś dziecko, to wiesz, ale nigdy nie będziesz mieć takiej energii, jak dziecko. Ale z powodu takich rzeczy, występy na żywo to żaden problem.

2

<< Kiedy wypuściliście „It’s Cold”, pozwoliliście ludziom poczuć atmosferę albumu. >>

Tablo: Po pierwsze, „It’s Cold” była pierwszą piosenką, którą ukończyliśmy. W sumie, nie było zamiaru, by ten utwór był smutny lub mroczny, ale jakoś tak wyszło. Jeśli tworzysz dołującą muzykę, sam masz doła. Teraz już nie chce tworzyć takich piosenek. W tamtym momencie, kierunek albumu poszedł w zupełnie inną stronę.

<< Jest wiele „żywych” konfiguracji, ale nieciekawie się ich słucha. >>

Mithra: Z powodu tego, co przeszliśmy, możemy pokazywać takie rzeczy. W momencie kiedy takie myśli są nieodłączne, myślę, że możemy pokazać siebie.
Tablo: Są ludzie, którzy doświadczają smutnych rzeczy i widzą szansę, żeby tworzyć wesołą muzykę. Do pewnego stopnia, taki punkt widzenia jest dobry. To prawda, że tworząc wesołą muzykę, sami stajemy się weselsi.
Tukutz: Jesteśmy weseli nawet na scenie. Stworzyliśmy album takimi myślami, z takim planem w głowach.

<< Ciekawi mnie, co czują członkowie, którzy chronili życie prywatne Tablo. >>

Tukutz: W sumie, to myślałem, że nie będziemy mogli pracować jako zespół. Tablo jest osobą, która ze mną jest bliżej, niż z kimkolwiek innym, ale zdawało mi się, że zwariuję, bo nie mogłem w niczym pomóc. Taka rzeczywistość wyglądała jak sen.

<< Czy tamte wydarzenia nie wywarły wpływu na waszą muzykę? >>

Tablo: Nie chciałem robić ponurej muzyki i byłem zdeterminowany, żeby iść w kierunku, który pozwoliłby mi trochę się pośmiać. Nic poza tym.

<< Nie baliście się, że nie podołacie muzycznie? >>

Tablo: Raczej baliśmy się, że w ogóle nie będziemy w stanie tworzyć. Z naszymi powodami, dla których chcieliśmy tworzyć, i ponieważ mogło się to skończyć zranieniem osób, na których mi zależy, zawsze się bałem. W pewnym momencie myślałem nawet o tym, żeby to rzucić. Ale mimo wszystko, chcę się opiekować tymi ludźmi, odwdzięczyć się im i chronić, a nie znam innego sposobu poza muzyką.

<< Proporcja wokali zwiększyła się. Czy wokale członków także się zwiększyły? >>

Tablo: Ponowne wybiegnięcie na scenę było bardzo ważne. Gdybyśmy robili dużo piosenek z gościnnym udziałem innych, to byłoby trudne. Śpiewanie samemu na karaoke jest fajne, co nie?
Tukutz: Moja partia jest bardzo ograniczona.
Mithra: Na początku myślałem, że to coś, co mógłbym spróbować zrobić, i jeśli nie brzmiałem okropnie, powtarzałem to potem. Teraz brak mi słów.
Tablo: Ja nawet zaśpiewałem balladę na moim solowym albumie (śmiech).

<< Udział producentów z YG Entertainment jest zauważalny. >>

Tablo: Poprosiłem o to. To była moja pierwsza wspólna praca. Teraz, kiedy komponuję, to samo staje się smutne. Grałem na pianinie i kiedy słyszałeś akordy, były one „jasne”, ale w fazie końcowej, znów robiły się smutne. To niesamowicie wkurzające. Zrobiłem to na wesoło, bo kiedy wychodziło przygnębiająco, bardzo się stresowałem. Nawet reszta czuła ciężką atmosferę, i ponieważ powiedzieli, że lepiej będzie, jeśli piosenki będą wesołe, a nie ponure, szukałem siły. To oni [YG Ent.] dali nam energię, której potrzebowaliśmy, by być entuzjastyczni.
Tukutz: Potrzebowaliśmy energii. Tak naprawdę, kiedy tworzymy krążek całkiem sami, wychodzi bardzo poważnie i przygnębiająco.
Tablo: Gdybyś przyszedł kiedy pracowaliśmy [nad starszymi albumami], atmosfera potrafiła być bardzo nieprzyjemna.
Tukutz: Jesteśmy serio wrażliwi i dotknięci przez życie. Kiedy ludzie przychodzili nam do studia i robili sobie jaja, od razu ich wyrzucaliśmy. Ale teraz [przy „99”] było bardzo zabawnie.
Tablo: Normalnie ostro pracowaliśmy przy zamkniętych drzwiach, przy złej atmosferze, ale teraz świetnie się bawiliśmy.
Mithra: Kiedyś nie wpuszczaliśmy nikogo do środka, tylko nasza trójka mogła tam być. 
Teraz powiedzieliśmy, że każdy kto chce, może przyjść, bawić się razem z nami, pytaliśmy innych o opinie i wesoło razem pracowaliśmy w studio.
Tablo: Było dla nas niemożliwym spytać kogoś „Jakie to jest?” na temat czegoś, nad czym pracowaliśmy. Wiele razy się kłóciliśmy. Nawet jeśli nasze opinie różniły się, nie rozmawialiśmy o tym. Po prostu patrzyliśmy się na siebie. Jesteśmy zbyt wrażliwi.

3

<< Czy ktoś pełnił rolę arbitra? >>

Tablo: Kiedy kłóciłem się z Mithrą, był to Tukutz; kiedy sprzeczałem się z Tukutz’em – robił to Mithra. Mithra i Tukutz nigdy tak naprawdę nie kłócili się o muzykę. Wszelkie konflikty na temat muzyki powstawały z mojego powodu. Szczerze, chyba jestem problemem (śmiech).
Tukutz: To dlatego, że ja i Mithra odpowiadamy za dwie różne rzeczy. A Tablo pełni rolę bycia od wszystkiego, czy to pisania muzyki, czy tekstów.
Tablo: Myślę, że członkowie czują presję. Jestem trochę jak Don Kichot, kiedy tworzę.
Jeśli ktoś mówi, że idę złą drogą, ja i tak dokończę swoje. Jestem uparty i naciskałem na nich. Jeśli rezultaty są dobre, to ok, jeśli są złe, jest mi tak przykro, że staję się bardzo przygnębiony. Czyli, czy są dobre, czy złe, to i tak moja wina (śmiech).
Jeśli utwór czy album Epik High nie jest dobry, to Tablo zostaje przeklęty. To chyba też moja wina (śmiech).
Tukutz: Już wiemy o tym, więc się nie przejmuj (śmiech).
Mithra: Zwykliśmy się często kłócić, ale dorośliśmy i rozumiemy się lepiej. Możemy powiedzieć, że teraz bardzo dobrze nam się wiedzie. Nieważne, co się stanie, musimy dotrwać do końca.
Tablo: Teraz częściej słyszę wasze opinie (śmiech). Są pierwszymi osobami, które pytam i od których dostaję odpowiedź. Oczywiście nadal jestem tą samą osobą, którą byłem. W tym albumie, to są jedyne rzeczy, które w niego włożyłem.

<< Powracając po dość długim czasie, czy czujecie jakieś zmiany na scenie muzycznej? >>

Mithra: Sposób działania stron muzycznych bardzo szybko się zmienia.
Tukutz: Wcześniej, suma sprzedaży w „Hanteo Chart” była bardzo ważna, ale teraz ważniejsze są „streaming chart” i „real-time chart” [sprzedaż naliczana w czasie rzeczywistym].
Tablo: Dalej się nie przyzwyczailiśmy do zestawień „real-time”. Czy nie każde zestawienie na świecie jest sumowane po czasie minimum jednego tygodnia? Jednak muzyka wychodzi, po godzinie już jest w rankingach, i fakt, że te rankingi są tak ważne, jest naprawdę zaskakujący.
Tukutz: To jak maraton sumowania sprzedaży.
Tablo: Nasza płyta została wydana po tym, jak pracowaliśmy nad nią rok. Ale na takim rynku, nie możesz sobie po prostu wypuścić krążka.
Tukutz: Jeśli tylko piosenka tytułowa jest znana, reszta jest łatwo zapomniana.
Tablo: Pomyśl, że robisz jak szalony 20 piosenek, przy czym 19 z nich jest od razu pogrzebane. Stąd ten trend cyfrowych singli.
Tukutz: Właśnie tak teraz wygląda rynek, masz rację.
Tablo: Nawet tak mówiąc, nie mam na myśli, że jesteśmy niezadowoleni z sytuacji. Wyżywanie z tak zwanej muzyki poprzez wypuszczanie kolejnego singla co dwa-trzy miesiące to mądry pomysł. Jednak mam wrażenie, że nie będziemy w stanie działać w ten sposób w przyszłości. Chyba w końcu zostaniemy przy naszym ignoranckim tworzeniu muzyki.

<< Odzwierciedliliście styl lat 90. >>

Tablo: To, jak my myśleliśmy o latach 90. bardzo różnił się od toku myślenia innych osób. My mieliśmy na myśli Smashing Pumpkins, No Banana, Green Day, ale jest wiele osób, które tylko wyobrażają sobie ekspozycję. Naprawdę myślałem o Clone, o Seo Taiji & Boys albo o piosenkach typu „Inauspicious Meeting”.
Tukutz: Dla niektórych to może być jak H.O.T.
Tablo: Ponieważ chcieliśmy spróbować słuchać ponownie, nie chcieliśmy, żeby ludzie słuchali tego typu muzyki. Oczywiście, to znów moja wina (śmiech).

4

<< Styl muzyki Epik High zawsze był bardzo różnorodny. >>

Tablo: Jeśli ponownie stworzyliśmy nasz pierwszy album, nie nazwałbym nas grupą hip-hopową. Czuliśmy się, jakbyśmy byli w kagańcu i to było bolesne. Oczywiście, jeśli robimy hip-hop, robimy go będąc pewnymi siebie. Jeśli fani hip-hopu słuchali naszej piosenki, myślę, że uważali nas za grupę hip-hopową. Z powodu jednej osoby, oceniali kolejne 99. Ludzie, którzy lubili nasze pełne emocji piosenki, definiowali nas po swojemu. Każdy koncept Epik High tak bardzo różni się od innych, że to nie ma znaczenia. Ale martwienie się o tworzenie muzyki, która będzie kochana przez wszystkich jest trudne. Jeśli cofnąłbym się teraz w czasie, powiedziałbym, że byliśmy grupą pop, która wyjątkowa dobrze czuła się w rapowaniu (śmiech). Od początku to nie było tym, czym mówiliśmy, że było. Mówią o nas, że jesteśmy „wojownikami hip-hop’u” (śmiech).
Mithra: Jeśli mówią o nas jako o grupie hip-hopowej, to w tamtych czasach wszystko i wszyscy byli wojownikami.
Tablo: Ci ludzie kochali hip-hop jak szaleńcy. Ale jeśli ktoś mówił, że jestem hip-hopowym muzykiem, nie wiedziałem, czy jest to dla mnie odpowiednia kategoria czy tylko zostałem zaszufladkowany. Wygranie nagrody za najlepszy album jest fajne, ale jeśli wygrywamy w kategorii „hip-hop” trochę mi przykro, bo są ludzie, którzy naprawdę żyją z dwóch słów – „hip hop”. Dlatego chcę wspomnieć o udziale nieznanych raperów. Jeśli możemy zrobić coś dla tego gatunku, to może pomożemy tym przyjaciołom stać się bardziej znanymi?

<< Liczba utworów na tym krążku jest dość mała w porównaniu do waszych poprzednich albumów. >>

Tablo: Rynek 5-6 lat temu i teraz są różne. Mój solowy album też miał 10 utworów. Jednym z nich było krótkie intro, więc w sumie było to 9 piosenek. Jeśli piosenki z albumu mogą być przekazane ludziom jako jedno, właśnie tak robimy, ale ogłaszanie istnienia tych piosenek ludziom, którzy nie mogą zakupić albumu, jest trudne. Są limity odnośnie tego, co możemy pokazać w telewizji, a i nie możemy nakręcić teledysków do wszystkich utworów.
Tukutz: Poświęciliśmy się każdej piosence w albumie tak samo. Jeśli potrzebowaliśmy drogiej, gitarowej aranżacji, to ją załatwialiśmy. Ale te piosenki zmarły zaraz po swojej premierze.
Tablo: Bo ludzie tylko klikają i słuchają piosenki tytułowej.
Tukutz: To niczyja wina, to po prostu się zawaliło. Ciężko pracowaliśmy, żeby je stworzyć, ale nie ma sposobu, by ludzie ich słuchali.
Tablo: Są ludzie, którzy to rozumieją, inni pytają, jaki mamy problem, ale z punktu widzenia twórcy jest zupełnie inaczej. Jeśli przesłuchałbyś części pierwszej i drugiej mojego solowego albumu i próbował je przedyskutować jako jedno, nie strawiłbyś tego. [Nie zrozumiał tak, jak trzeba.] Myślałem o tym sam i w rzeczywistości stu czterdziestu znaków (Twitter) mogłem słuchać opinii innych przez długi czas. Po przesłuchaniu, pierwsze 5 piosenek ci się podoba, ale o kolejnych 5 myślisz co innego. To historia, którą dzieli wielu muzyków. Ludzie mówili, że to było zbyt komercyjne, ale jeśli pomyślisz o zmianie pozycji, pragnienie, by ludzie słuchali mojej muzyki nie jest stanem umysłu prawdziwego muzyka.
Tukutz: Jeśli to było zbyt komercyjne, to zgaduję, że cyfrowe single są lepsze, niż nasze poprzednie albumy.

<< Mieliście aż 3 piosenki tytułowe. Czy to dlatego, że chcieliście żeby więcej piosenek zostało usłyszanych? >>

Tablo: Ponieważ były to utwory, które i tak stworzyliśmy, nie mieliśmy interesu w tym, która z nich będzie tytułową. Chcieliśmy wykonywać inną piosenkę za każdym razem, kiedy występowaliśmy w telewizji. Na przykład, w momencie kiedy ten wywiad zostanie wydany, my już będziemy po naszym występie w „Yoo Hee Yeol’s Sketchbook” z naszym mixem piosenek tytułowych.

<< W przyszłym roku minie 10 lat. Macie jakieś specjalne plany? >>

Tablo: Ponieważ jesteśmy u szczytu kariery, chcę zrobić wartościowy album. Myślę, że to będzie płyta tak ważna, jak ta, z którą debiutowaliśmy. Chcę zadziwić ludzi tym albumem, ponieważ o ostatnich 9 latach myślimy jak o wielkim treningu. Powinniśmy się postarać.
Mithra: I oczywiście tak będzie.
Tablo: Wygląda na to, że nasze harmonogramy zakończą się pod koniec listopada i musimy zacząć myśleć o tym, że wspinamy się na wysoką górę. Nasza pasja zaczyna znów się odzywać. Nie wiem, do cholery, dlaczego mam taką okropną chęć tworzenia nowej muzyki zaraz po wydaniu albumu (śmiech). Ponieważ możemy spotykać się z naszą publicznością, muzyka, którą chciałbym stworzyć, uderza we mnie jak fala. Od dzisiaj zmieniam środki wyrazu. Może promocje tego albumu nie były wystarczające, więc zaczynam szaleć. Są rzeczy, które chcę zrobić i nie mogę przez to spać.
W porównaniu do poprzednich albumów, ja i Mithra rapowaliśmy trochę mniej niż normalnie, więc nasz rap zaczyna brzmieć trochę bardziej świeżo.

<< Są jeszcze inne rzeczy, których chcielibyście spróbować? >>

Tablo: Szczerze, zrobiliśmy już wszystko, czego chcieliśmy. Wygląda na to, że przyszedł odpowiedni czas, kiedy robimy dobrze rzeczy, które jesteśmy w stanie robić dobrze. Poza tym, muzyka, którą musimy robić, jest muzyką, którą chcemy robić. Ponieważ chcemy usłyszeć, że dobrze nam poszło, musimy się wysilić.

Prawa do zdjęć: ELLE Magazine
Źródło: ELLE Magazine / Angielska wersja od icarus-walks.net
Tłumaczenie: k4hiru

130117 Kompliacja wpisów Epik High z Twittera

t11

#nowplaying

t12

Myśleliśmy nad stworzeniem „klasycznych” piosenek Epik High dla Was wszystkich ^^
@SOHYEON970122: @blobyblo: Bez względu na to jak bardzo tego słucham, twoje piosenki są zawsze klasyczne. Od teraz prosimy o więcej takich piosenek jak te

t13

It’s get’s me high

Od autora: Wywiad wraz z tłumaczeniem zostanie dodany w kolejnej notce.

t14

Mam nowy notes do pisania nowych piosenek jak szalony. Czuję się jak wtedy gdy robiliśmy nasz pierwszy album. #murderyourdarlings

t15

Dziękujemy za danie nam nagrody Golden Disk. Będziemy hip hopować (przyt. tłum. ) mocniej w 2013r.

t17

DZIĘKUJEMY Golden Disk Awards 2o13!!! DZIĘKUJEMY Malezja!!!!

130116 Kompilacja wpisów Tabla z Twittera

t1

Wylądowaliśmy w Malezji. Jest tu gorąco 365 dni w roku. Jest jak w piecu. Będzie się ciężko pracować.

t2

Jak zrobić wywiad Gotham Style

t3i

Primo (@Tukutz81)

t3

t4

Dziękuję!

t5i

t5

130117 TABLO INSTAGRAM UPDATE

130117 TABLO INSTAGRAM UPDATE

tukutz & mithra

130117 TABLO INSTAGRAM UPDATE

130117 TABLO INSTAGRAM UPDATE

epik high chillin’ malaysia style!

121229 Epik High w Diario 2001 (Wenezuelska gazeta)

EHDario

„Potęga słów”
Grupa powraca na scenę po prawie trzech latach przerwy.

Artykuł mówi o tym, jak Epik High powstało i stało się jedną z najważniejszych i najbardziej reprezentatywnych grup w Azji. Skomentowali, że ich muzyka jest znana z mieszania różnych stylów oraz posiadania paradoksalnych i prostych tekstów.

Gazeta pisała o wypuszczeniu „Map of the Human Soul (2003)” i rozpoznawalności, którą przyniósł drugi album, „High Society (2004)”. Powiedziane zostało, że wydanie „Swang Songs (2006)”, które stało się popularne dzięki między innymi „Paris and fly”, będzie zakończeniem kariery Epik High ze względu na pierwsze dwa albumy, jednak „Swan Songs” doczekało się repackage, „Black Swan Songs”.

Skomentowano promocję ich czwartego albumu, „Remapping the Human Soul (2007)” i ogólnym odbiorze piosenek takich jak „Fan” albo „Love, love, love”. Gazeta zaznaczyła także, że wiele piosenek z tego albumu było ocenzurowanych, przez tematykę wykroczeń seksualnych, wojny, edukacji i religii.

Wspomniano także o wydaniu „Pieces, part One (2008)” i pierwszym mini-albumie „Lovescream”.

Artykuł dalej wspomina o niezależności, pauzie podczas której zastanawiano się nad separacją Epik High od Woolim Entertainment (2009) i formacji Map the Soul, która skupiała artystów takich jak Epik High, MYK, Planet, Shiver i Dok2. Skomentowano wydanie „book-album” Map the Soul i koncercie w paru miastach US oraz trasie koncertowej w Korei.

Artykuł podkreślił sprawę poboru do wojska Tukutz’a, prezentacji „Epilogue” (2010) i jak zostało zadedykowane dla fanów, poboru Mithra Jin oraz solowej karierze Tablo pod szyldem YG Entertainment.

Artykuł kończy się opisem wątpliwości jakie niesie ze sobą przyłączenie się całego Epik High do YG. Wspomniano o powrocie na scenę i wydaniu piosenki „It’s Cold” w kolaboracji z Lee Hai, osiągnięciach „Up” w kolaboracji z Park Bom, „Don’t Hate Me” oraz wypuszczeniu siódmego albumu „99”.

tłumaczenie: Haru.

Epik High – Don’t Hate me SBS Inkigayo 121223

Tukutz Twitter Update 121220

d01fc6ea4aa311e288bf22000a9f13cb_7

 

Cześć!

Tukutz Twitter Update 121219

A-eE44hCEAAKsFz

 

Pojutrze pogoda będzie błyszcząca.